Jeśli chcesz sprzedawać, musisz polubić gumowce.

Nebraską nazywam pewne miasteczko w północno-wschodniej części Polski, położone od mojego rodzinnego miasta jakieś 40 km.

Tam życie płynie zdecydowanie wolniej, a poznać można to po tym, jak ludzie poruszają się po moim mieście, kiedy przyjeżdżają tu coś załatwić lub kupić.
Po tym, jak poruszają się po drogach łatwo zidentyfikować sympatycznych Nebraskowiczów.
Nie przyzwyczajeni do dużego ruchu ulicznego, są zestresowani, i nie dość, że normalnie jeżdżą wolno, to z ostrożności jeżdżą jeszcze wolniej.

To niby normalne, i każdy kto jest w innym mieście, jest bardziej ostrożny. Ale Nebraskowicze, to wyjątkowi ludzie.

Kiedy przyjeżdżają do miasta w piątek, nagle tworzą się korki. Wszyscy są rozdrażnieni, zaczynają trąbić i przeklinać, bo irytuje ich ktoś, kto jeździ wolniej niż nakazują znaki,
nie używa kierunkowskazów,
nie dojeżdża do linii, pozostawiając „niezagospodarowane” przestrzenie na drodze, ruch się blokuje, a droga korkuje.

prawie

 

Jadąc po mieście, i widząc że ulica jest zablokowana, myślisz dwie rzeczy : albo nauka jazdy, albo Nebraska.
A kiedy jedziesz i na światłach masz do wyboru dwa pasy ruchu, na jednym stoją dwie „elki” a na drugim widzisz znaną Nebraskową rejestrację, naprawdę nie wiesz, które zło wybrać. 🙂
Startowanie Nebraskowicza na światłach często kończy się krzykiem kogoś z tyłu „Jedź! Już bardziej zielone nie będzie!”
No i Nebraskowicz w końcu rusza na pomarańczowym, światło zmienia się na czerwone, i twarze tych, co zostali zablokowani na światłach również.

Wyobraź sobie teraz takiego Nebraskowicza, który przyjeżdża w swojej kraciastej koszuli, nigdzie się nie spiesząc, i chce zrobić prezentację dla mieszczucha.

Zaczyna mówić:

„Usiądźcie sobie wygodnie teraz. Próbuję się przygotować aby być gotowym by rozpocząć moją prezentację.”

Czy mieszczuch nie podjął właśnie finalnej decyzji odnośnie prezentacji Nebraskowicza? Tak!

W głowie mieszczucha krążą myśli,

„Co za głupi, wolno-mówiący Czesio, dlaczego Nebraska zawsze musi trwonić mój cenny czas!”

 

Tak się nigdy nie zrobi biznesu!

A co jeśli taki miastowy mieszczuch pojedzie do Nebraski zrobić swoją prezentację?

Jak to będzie wyglądało?

Cóż, Nebraska odstroi się w swoje regionalne fatałaszki, aby zrobić dobre wrażenie na miastowym. Może nawet miastowy będzie miał okazję podziwiać buty kowbojki(albo gumowce 🙂 ). I po paru słowach miastowego, Nebraskowicz sobie pomyśli:

„Ten szybko-mówiący, miastowy naciągacz, używa socjotechnik i sztuczek sprzedażowych godnych sprzedawcy używanych samochodów, aby tylko wyrwać moje ciężko zarobione pieniądze. Gdzie moje widły!”

 

Tak, decyzja o tym, by nie robić z nim biznesu zapadnie w jakieś  5 pierwszych sekund jego prezentacji.

Wchodzenie w tempo jest ważne.

Możesz z kimś rozmawiać tylko kiedy Ty i twój kandydat mówicie zbliżonym tempem, dzielicie te same poglądy na temat świata, które wynikają z jego przekonań.

Jeśli nie ma dobrej komunikacji, tworzą się zatory, i nie da się jechać dalej – tak samo dzieje się, kiedy nie ma wspólnego tempa w rozmowie z twoim kandydatem.

A już jutro…

Wchodzenie w tempo – wersja na sterydach :D.

A co tam! Bądźmy jeszcze lepsi w budowaniu raportu.

Do tej pory nauczyliśmy się że możemy zbudować więź porozumienia i zaufanie mówiąc jakiś fakt, w który już wierzy nasz kandydat. Ten fakt mówi naszemu kandydatowi, że oboje widzimy świat z tej samej perspektywy. Mamy podobne przekonania.

Więc co będzie lepsze niż powiedzenie kandydatowi takiego faktu?

Powiedzenie mu dwóch faktów!

Powiedz swojemu kandydatowi dwa fakty w które on wierzy, i twój kandydat będzie w głębokim hipnotycznym transie.

Okej, może nie w głębokim hipnotycznym transie, ale na pewno kandydat będzie czuł się komfortowo, słuchając twojej sprzedażowej prezentacji. A to jest to czego naprawdę chcemy, czyż nie?

 

O tych faktach opowiem Ci już jutro!

Zajrzyj koniecznie na bloga!

Dopasowanie się i wejście w rytm drogą do doskonałego raportu.

Więc o co chodzi w tym całym raporcie?

Jak już zapewne wiesz, raport, to rodzaj porozumienia, droga do zaufania pomiędzy Tobą, a Twoim rozmówcą.

Wchodzimy w pewien rytm. W tempo.

Jeśli naprawdę chcemy komunikować się z naszym kandydatem, musimy mówić do niego tak, aby nas rozumiał. Musimy też dopasować się do jego tempa. Musimy mówić do niego za pomocą tego, w co wierzy i z jego perspektywy.

Chcę, żebyś coś sobie uświadomił. Taka sytuacja:

Twój kandydat uprawia jogging na drodze. Chcesz z nim porozmawiać. Będziesz biegł daleko przed kandydatem? Oczywiście, że nie. Bo kandydat  nie usłyszałby ani słowa.

Szedłbyś za nim wolno, daleko w tyle? Oczywiście, że nie. Znów, Twój kandydat nie usłyszałby ani słowa. ( i jeszcze mógłby się rozdrażnić)

Chciałbyś biec razem z nim, w tym samym rytmie, który jest dla niego wygodny. Wtedy komunikacja jest o wiele prostsza.

To mam na myśli, mówiąc „wchodzić w rytm.”

Pamiętasz mój wpis na temat tego, że wcale nie trzeba wyciągać kandydata za uszy ze strefy komfortu, ale sprawiać, aby poruszał się w niej (i sam chciał z niej wychodzić) ? Właśnie. Tym razem jest tak samo – wejdź w tempo kandydata, a komunikacja będzie łatwiejsza.

W poprzednim wpisie, mówiliśmy do naszego kandydata używając pewnych stwierdzeń, z którymi nasz kandydat na pewno się zgadza i w które wierzy.

Weszliśmy w tempo przekonań naszego kandydata. To ułatwi sprawę, aby kandydat wierzył w dobre rzeczy, które mówimy.

Teraz, co by się stało jeśli nie wejdziemy w tempo przekonań?
Co jeśli zaczniemy od stwierdzeń w które nasz kandydat nie wierzy?

Cóż, wtedy nasz kandydat będzie miał pewne „nastawienie”w stosunku do nas. Powie do siebie, „nie mogę mu ufać.”

Wtedy, wszystkie dobre rzeczy które mamy zamiar mu powiedzieć odbiją się od jego czoła, i będą leżały na podłodze. Nic, co wtedy powiemy nie przebije ściany sceptycyzmu z jego głowie. Nawet nasza wspaniała prezentacja z wodotryskami na nic się nie zda.

Stracimy czas i czas naszego kandydata. To smutne.

A może masz ochotę na jakieś przykłady kiedy nie wchodzisz  w tempo przekonań kandydata?

Przykład nr1:

Chcesz sprzedać szansę biznesową komuś kto przez całe życie pracował na etacie. Jakie jest jego myślenie?

On myśli,

„Hej, ty już jesteś człowiekiem biznesu. Oczywiście że ty to czujesz. Ale ja? Ja całe życie trzymałem się pracy. I widzę wszystko zgoła inaczej.”

Przykład nr2:

Jesteś chudziną i chcesz sprzedać produkt dietetyczny osobie, która ma nadwagę.

Co tam siedzi w głowie tej osoby?

„Hej, łatwo ci mówić, żeby mniej jeść. Pewnie w ogóle nic nie jesz, jesteś taka chuda. Ja jestem głodna 24 godziny na dobę. Nie mogę spać z pustym żołądkiem. Nie wiesz jak to jest być mną.”

 

Przykład nr3:

Sprzedajesz nieruchomości.

Twój pierwszy klient myśli sobie tak,

„Pewnie to proste dla ciebie aby podjąć szybką decyzję żeby kupić dom. Ciągle to robisz. Ale ja nigdy wcześniej nie kupowałem domu. To jest DUŻA sprawa i ważna decyzja. To spory wydatek, a nie hot dog na stacji. Nie mam zamiaru popełnić błędu. Potrzebuję więcej czasu by to przemyśleć.”

 

Wiesz, że lubię przykłady i sprawianie spraw jasno, więc dam Ci kilka przykładów „wejścia w tempo” aby zilustrować dlaczego raport jest tak ważny.

Są dwa rodzaje ludzi:

#1: Ci, którzy myślą i mówią szybko,
#2 I Ci którzy myślą ostrożnie i wolno.

Popatrzmy co się stanie kiedy jeden mówi do drugiego.

Ten szybko-mówiący szybko pokaże korzyść za korzyścią i będzie próbował zamknąć sprzedaż szybko.

Ten wolno-myślący będzie zestresowany. Za wiele informacji za szybko. Brak czasu żeby przetrawić informacje. Nie można ufać temu szybkiemu. Ten szybki próbuje go wkręcić. I tak umiera szansa na sprzedaż.

Co się dzieje kiedy ten wolno-mówiący robi prezentację do tego szybko-myślącego kandydata?

Ten szybko-myślący zaczyna się stresować. Pośpiesz się człowieku! Przejdź do rzeczy! Mów szybciej, bo życie stygnie! I ten szybko-myślący kandydat zaczyna kończyć zdania tego wolno-mówiącego. Szybko-myślący zaczyna być sfrustrowany. I zaczyna myśleć, że ten wolno-mówiący sprzedawca jest głupi. I nie ma sprzedaży.

Przypomina mi się pewna historia o Nebrasce, i wtedy na pewno wchodzenie w rytm będzie dla Ciebie jasne 🙂

poznasz ją już jutro!

 

Jak zbudować natychmiastowy Raport i dobry kontakt z twoim kandydatem.

Ludzie otaczają się murem sceptycyzmu i niewiary przeciwko ludziom, którzy widzą rzeczy inaczej, niż oni sami.innosc rodzi złość

Myślą: „Potrafię zaufać ludziom, którzy są tacy, jak ja, którzy myślą tak samo jak ja, i widzą świat z tej samej perspektywy.”

Jeśli myślisz inaczej, niektórzy będą próbowali  Cię „nawrócić”.

Przypomnij sobie, jak zwolennik „pewnej pracy na etacie” próbował Cię odwieźć od robienia własnego biznesu. On myśli inaczej. Czytaj dalej

Raport =zaufanie. Zaufanie=Sprzedaż

Co zrobić, aby przestać spotykać się z reakcją:

„Prędzej porzucę swoje marzenia, niż rozpocznę z Tobą współpracę!”

Dziś obiecany przykład tego co mówię  aby ludzie mogli zdać sobie sprawę z tego, że nie potrzebują mówić więcej dobrych rzeczy. Zamiast tego, muszą nauczyć się umiejętności aby ludzie uwierzyli w dobre rzeczy o których oni już powiedzieli.

Przykład nr 1.  Dystrybutorów zajmujących się zdrowiem, pytam: Czytaj dalej

Umiejętności w MLM kluczem do Szybkiego Startu

Jesteś tylko kilka zdań od wielkiego ruchu w twojej karierze network marketingu

umiejętności w MLM
Ania Sikora opowiada o umiejętnościach w MLM, o szkoleniach i motywacji inaczej.

Kiedy mam okazję rozmawiać z uczestnikami szkoleń „na żywo”, pytam ich :”Ilu z was zaczęło swój biznes zbyt wolno?”

Praktycznie każdy podnosi rękę do góry.

I wtedy opowiadam im, jak ja zaczęłam swoją przygodę z marketingiem. Czytaj dalej

Jak znaleźć drogę do osiągnięcia aktywności wewnątrz strefy komfortu.

Strefy komfortu i Coachingu
w
spólny mianownik.

Nie bądź kolejnym doradcą, i nie każ ludziom opuszczać strefy komfortu..

mistrz strefy komfortu na www.asmlm.pl
www.asmlm.pl strefy komfortu ma wpływ na przebieg coachingu

Wszyscy jesteśmy świetni w dawaniu rad innym.
To sprawia, że czujemy się ważni.

Jednakże, większość ludzi nie chce naszych rad i nie chce opuszczać swojej strefy komfortu.

Dlaczego?
Dowiedz się dlaczego nikt nie lubi twoich rad odnośnie biznesu.
Czytaj dalej

Anna Sikora o MLM

wszyscy używają ciasteczek na stronie, AS MLM też, aby lepiej świadczyć swoje usługi. Zgadzasz się? Więc pewnie szukasz tego przycisku----------->>>>>>>>>>>>>
Wyłącz cookies
x